niedziela, 29 maja 2016

Moje paznokcie - ombre lakier hybrydowy Bling + kameleon

Ten manicure to troszeczkę niewypał. Nie przewidziałam, że to połączenie kolorów przy ombre będzie wyglądać... hmm brudno i nieestetycznie... jakby były chore, albo obite :( z deszczu pod rynne... nie umiałam patrzeć na różowe pseudo babyboomer to teraz mam... eechjeszcze gorzej. Tak więc dziewczyny... nie łączcie w ombre takich kolorów!!! :D


Paznokcie skrócone do naturalnej długości, ale nadal wzmocnione żelem affinity Silcare. Co do tego żelu mam mieszane uczucia. Jest wychwalany jako żel idealny do miękkich i cienkich paznokci (a takie właśnie z natury posiadam)... no i jakoś się nie polubiliśmy niestety. Faktycznie jest dość elastyczny i współpracuje z płytką, ale słabo się u mnie trzyma. Nie wytrzymuje presji mojej pracy, szczerbi się na przedłużeniu (szczególnie przy moich ukochanych migdałach).

Kolory użyte do ombre to chiński Bling 01 i 69 (link: [klik] ). Czyli nudziak i mleczna czekolada. 01 to idealny cielisty, ciepły kolorek. Niestety o takim sobie kryciu i nieco smużący. Natomiast czekolada 69 kryje wyśmienicie, wyśmienicie się rozprowadza i jest naprawdę godny polecenia. Trafiły mi się buteleczki wypełnione po samiuteńki gwint. Malutki pędzelek w moim przypadku stanowi spore utrudnienie. Bardzo źle mi się nim rozprowadza lakier po paznokciu, szczególnie na kciuku. Posiadaczki drobnej płytki mogą uznać to za plus, bo można precyzyjnie przy skórkach malować. Ja osobiście wolę szerszy pędzelek, którym w dwóch ruchach pomaluję cały paznokieć...
CIeniowanie robione gąbeczką do makijażu firmy Donegal (te pakowane po 24szt).

Wykończone kameleonem z Born Pretty o numerze 009 (link: [klik] ). W świetle paznokcie mienią się niebiesko fioletową poświatą.
Na to oczywiście standardowo top GelPolish w 15ml butli. Mój obecny faworyt wśród Aliexpressowych topów.

czwartek, 26 maja 2016

Moje paznokcie - babyboomer / ombre poziome

Parę godzin temu prezentowałam swoje wcześniejsze mani wraz z odrostem... a teraz prezentuję to które skończyłam przed chwilą. Pierwszy raz na moich paznokciach coś jak babyboomer. Średnio mi się ten efekt podoba. Powinnam użyć bardziej cielistego koloru, żeby móc w 100% nazwać to Babyboomerem, ale nie posiadam takowego. Wszystkie odsprzedałam, bo nie używałam i leżały odłogiem.


Użyte produkty:

- Jako kolor bazowy użyłam pudrowy róż z CND w bordowych buteleczkach nr 178. Kupione od użytkownika Rose Nails (USA Brand). To te CND z inną numeracją i inną kolorówką. Zawiodłam się strasznie na tym kolorze. Poziomuje się potwornie, smuży, spływa na skórki.... ileż ja się przy nim namęczyłam!!!! :( nie polecam go kompletnie. Mój ląduje w koszu definitywnie!!! 

- białe końcówki zrobiłam paint żelem saviland, a jeden paznokieć na próbę robiłam białą hybrydą Sexy Mix. Efekt końcowy jest identyczny. No prawie :D biała hybryda jest bielszą bielą niż biel paintgelu więc jeden paznokieć jest śnieżnobiały, a pozostałe po prostu białe. Na zdjęciu tego nie widać. Trzeba się mocno przyglądać.

- babyboomera wykończyłam kameleonem z BornPretty o numerze 009. To przezroczysty lakier z niebieskimi mikrodrobinkami. Daje efekt nieuchwytny dla aparatu niestety. W świetle paznokcie mają po prostu taki niebieski poblask <3
 
Użyłam tego kameleona wcześniej do zrobienia frencza. Chętnych zapraszam do tamtego wpisu [klik]. Tam lepiej udało mi się pokazać tą poświatę.  
 
 - top już u mnie standardowo - GelPolish w dużej butli.

- paznokcie przedłużone żelem Affinity z Silcare.

- skórki przy babyboomerze zabezpieczałam bazą peel off z Miss Sporty (do kupienia w Rossmanie)


A teraz jak wykonywałam "babyboomer":

Na początek pokryłam cały paznokieć dwiema warstwami różowego koloru.
Potem... Zabezpieczyłam skórki za pomocą peel offa.
Potem... Na gąbeczkę do makijażu (kupowaną w jakiejś polskiej drogerii - wybierałam taką o jak najmniejszej fakturze) nałożyłam pasek różowego koloru oraz pasek koloru białego. Za pierwszym razem zrobiłam to na suchą gąbkę i niestety wsiorbywała większość produktu zamiast go aplikować na paznokieć. Za drugim więc razem spryskałam ją spirytusem, aby trochę się zwilżyła. Wtedy już tak nie chłonęła hybrydy. Czemu spirytusem? Nie wiem.. leżał pod ręką, a łazienka i kran były zbyt daleko :P w każdym razie zadziałało.
Taką gąbeczką ciapałam po paznokciu. W miarę lekko... zauważyłam że im mocniej się dociska gąbeczkę, tym więcej nierówności ona zostawia. Tak nakładałam dwie warstwy, które potem zamrażałam w lampie. Na koniec jeszcze raz gąbeczką nakładałam już tylko biały kolor na końcówkę paznokcia, aby przejście było jeszcze bardziej wyraziste. Oczywiście powstawały lekkie nierówności, pęcherzyki, dziureczki. Więc po pierwsze - zanim włożyłam rękę do lampy to odczekałam chwilę, aby się to choć troszkę wypoziomowało. Po drugie - nie przejmowałam się tym, bo wiedziałam że warstwa kameleona i topu te nierówności przykryje.

Lepszym sposobem jest robienie tego cienkim pędzelkiem. Wtedy na końcówkę paznokcia nakładamy biały kolor, a na resztę kolor cielisty... I poziomymi, delikatnymi ruchami pędzelka mieszamy ze sobą oba kolory robiąc przejście. Niestety o ile lewą rękę robiłoby mi się dobrze, o tyle prawej sama sobie taką metodą nie zrobię :( stąd decyzja o użyciu gąbeczki.

Moje paznokcie - lakier hybrydowy Sexy Mix z Aliexpress

  Sexy Mix to moja wielka miłość jeśli chodzi o lakiery z Ali. Wszystkie posiadane przeze mnie kolory kryją wyśmienicie w dwóch warstwach. Sporadycznie w trzech.


Kolor na paznokciach to 031 Sexy Mix. Przepiękny niebieski kolor wpadający troszeczkę w morsko zielone tony. Pełne krycie po dwóch warstwach i to na paznokciach z przezroczystym przedłużeniem. Poziomowanie w porządku, konsystencja rzadka... ale fajnie się malowało. Nie spływał i nie rozlewał się. Niestety przeszukalam wszystkie aukcje Sexy Mix, we wszystkich trzech sklepach na Ali i tego koloru nie znalazłam :( ale jak ktoś zainteresowany to może ewentualnie próbować kontaktować się ze sprzedawcą.

Paznokcie przedłużone troszkę żelem Affinity Silcare więc nie używam żadnej bazy hybrydowej.

Top Coat z GelPolish w dużej butli. Co tu dużo mówić... wychwalałam go w ostatnich swoich recenzach i wychwalam go dalej. Tylko tym razem na dowód dodaję również zdjęcie z odrostem. Troszkę mi się paznokcie na szpicu migdała pościerały, ale w mojej pracy to całkiem normalne, bo często muszę paznokciami coś skrobać lub podważać. Paznokcie nie są ani trochę porysowane. Top wytrzymuje przy składaniu kartonów, gradowaniu, zgrzewaniu i innych w cholerę niekorzystnych dla manicure czynnościach. 
Ideał!!!  I jak mi ktoś powie, że u niego się nie sprawdza to zwyczajnie nie uwierzę!!!
Kupowany tutaj: [klik]

 Zdjęcie z odrostem:

Różowy lakier do stempli Kads (kupione tutaj: [klik] )+ płytka QXE-08 (kupiona tutaj: [klik]

środa, 11 maja 2016

Moje paznokcie - Kameleon Cat Eye Elite99 - Lakier hybrydowy z Aliexpress

Cat Eye i Kameleon... dwa ulubione efekty w jednym lakierze. Jak mogłabym nie spróbować?!
Teraz mocno żałuję, że wzięłam tylko jedną buteleczkę.
Pragnę ich więcej... dużo... wszystkie!!!!! Pragnę ich jak Cookie Monster ciasteczek!!!!

Mój wybór padł na kolor 3321 z Elite99. Kupiony na tej aukcji: [klik]
Oczywiście do tego lakieru trzeba mieć specjalny magnes do kupienia osobno!
Minimalnie się rozczarowałam kolorem. Na zdjęciu w aukcji wyglądał inaczej - jak połączenie dwóch odcieni niebieskiego.
 W rzeczywistości lakier mieni się na niebiesko i zielono (w zależności od padania światła). Linia cat eye jest w tym samym odcieniu zieleni, dlatego też na paznokciu.... pojawia się i znika! :D 
I bardzo mi się to podoba!

Standardowo Cat Eye i Kameleony nakładam na czarną bazę. W tym przypadku kolor Black Pool, ale z Elite99 (nie ze Smart, jak zazwyczaj). No i mogę powiedzieć, że czarny Elite jest tak samo fajny. Czyli ostatecznie 2 warstwy czerni i jedna warstwa tego magnetycznego kameleona.
Wykończenie oczywiście Top GelPolish z dużej butli, kupiony tutaj: [klik]
Bazy nie używam. Paznokcie wzmocnione warstwą twardego żelu.

Uwierzcie... na żywo pięknie wygląda. Ale jest wyjątkowo niefotogeniczny. Szczególnie na moich spiłowanych do zera paznokciach :D

Najpierw zdjęcie z pięknie wyeksponowaną linią magnetyczną:


 A tutaj zdjęcie w świetle, w którym linia cat eye się znika zostawiając paznokcie w brokatowo zielonym kolorze:



<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

niedziela, 8 maja 2016

Manicure hybrydowy - zestaw na start, czyli co trzeba kupić.

Internet pełen jest tekstów i filmów na ten temat. Jednak nie zaszkodzi jak i u mnie pojawi się parę słów o kompletowaniu zestawu początkowego. Skoro blog jest o produktach Aliexpressowych to skupię się głównie na takowych zakupach. Choć niektóre produkty jednak lepiej kupić stacjonarnie :)

Pamiętajcie, że skompletowanie zestawu na Ali jest bardzo czasochłonne. I nie mówię tu o samym kupieniu rzeczy, ale o czasie dostawy. Paczki potrafią iść do nas nawet po 1-2 miesiące. A zdarzają się też skrajne przypadki, gdy trwa to jeszcze dłużej. Tylko wyjątkowo cierpliwe osoby wytrwają w oczekiwaniu.

CO BĘDZIE NAM POTRZEBNE NA START?

Lampa
Pierwszy i najważniejszy element naszego zestawu. Bez niej nie utwardzimy żadnej hybrydy... Ja jak na razie wypróbowałam cztery różne lampy.
Post na ten temat możecie przeczytać tutaj: [klik]
 Jeśli macie problem z wyborem, albo potrzebujecie pomocy w znalezieniu najtańszej opcji... zapraszam do kontaktu prywatnego. W miarę swoich możliwości postaram się doradzić i podesłać aktualne atrakcyjne oferty na Ali.

Baza i Top 
Wiele osób uważa, że te dwa produkty lepiej kupić w PL, sprawdzone, "bezpieczne". Moim zdaniem produkty z Ali wcale nie muszą mocno odbiegać jakością od naszych, polskich marek. Wypróbowane przeze mnie bazy jak na razie to Elite99, Smart i HZ. Z tych trzech firm najbardziej polecam bazę Smart. Jest całkiem trwała, odmacza się bezproblemowo. Elite99 prawie nie chce schodzić z paznokcia przy odmaczaniu, tak samo jak baza HZ. Ich więc nie polecam osobom, które nie mają doświadczenia w zdejmowaniu hybryd.
Jeśli chodzi o Topy to wśród moich faworytów jest GelPolish w dużej butli i Smart. Pięknie i długo błyszczą. Są rzadkie, ale łatwo się rozprowadzają. Mają bardzo mocną warstwę dyspersyjną. Świetnie sprawdzą się więc do wcierania w nie efektów sypkich.
Dla cienkich paznokci można również zakupić reinforcement gel. Jedna lub dwie warstwy pod manicure hybrydowym sprawi, że paznokcie będą twardsze, a nasza stylizacja utrzyma się dłużej.
Link do Topu GelPolish (baza z tej firmy również ma niezłe opinie): [klik]
 Link do bazy i topu Smart (tu akurat zestaw z jednym kolorem): [klik]
Ostatnio testuję również zestaw MSHARE, w którym powoli zaczynam się zakochiwać. Cena wyższa niż inne produkty na Ali, ale często sprzedawca robi obniżki około 40%. Warto więc dodać do koszyka i cierpliwie czekać na promocje. Link do zestawu MSHARE: [klik]

Lakiery kolorowe
Wypróbowałam już wiele lakierów i moje opinie o nich są skrajnie różne, często nawet w obrębie jednej marki. Jedne kolory są super, inne mniej, a jeszcze inne nie nadają się do niczego.

Lakiery Smart i Belen (imitacje CND Shellac)
Na początek są one naprawdę warte uwagi. Ceny obu firm nigdy nie przekraczają 2$ za buteleczkę. Na Smarty często jest promocja i kosztują w okolicy 1,7$, Beleny natomiast trafiają się w promocji nawet po 1$, a standardowa ich cena to około 1,4$.
Ponieważ kolory to podróbki oryginałów mamy możliwość sprawdzenia sobie w google, jak dany lakier będzie mniej więcej wyglądać. Wystarczy wpisać interesujący nas numerek z dopiskiem shellac w google grafika. Trzeba być ostrożnym przy wybieraniu kolorów. Wiele z nich ma kiepskie krycie, wiele z nich to tylko przezroczyste lakiery z jakąś poświatą lub drobinkamia, a niektóre to prawdziwi mocarze pod względem krycia. Ale wszystkie mają jedną cechę - pięknie się poziomują i pięknie odmaczają w acetonie.
W mojej kolekcji przewinęło się już około 30 kolorów tych firm, dlatego jeśli potrzebujecie rady... piszcie śmiało. Może akurat będę w stanie Wam coś powiedzieć na temat danych kolorów.
Tutaj link do jednej z aukcji Smartów (odnośniki do reszty kolorów są gdzieś w opisie): [klik]
 Tutaj link do hybryd Belen: [klik]

Sexy Mix
Kolejne hybrydy w których jestem zakochana. Niestety tymczasowo ciężko je kupić. Kolorówka jest okrojona, niedostępnych jest wiele numerów. Może w przyszłości sprzedawca znów wprowadzi całą paletę. Kupiłam 23 buteleczki.
Niestety w sklepie Sexy Mix są już niedostępne.
Inna marka (R.S. Nail) sprzedaje tą kolorówkę pod swoim logiem. Kolory są te same, jakość identyczna, niestety numerki jednak są zupełnie inaczej posegregowane :(
Jakby ktoś był zainteresowany to tutaj jest przykładowa aukcja z tymi lakierami: [klik]

CND w bordowych buteleczkach
Kupiłam 10 sztuk tych lakierów i tylko jeden trafił się słabo kryjący.
Kolory niestety bardzo odbiegają od tych, które są pokazane na aukcji. Wybieranie numerków jest więc jak toto lotek :( ale jakby ktoś był chętny to podaję link: [klik]

Pilniczki i polerki
Pilniczków będziemy potrzebować do trzech rzeczy... do matowienia płytki, do skracania paznokci i do piłowania wierzchniej warstwy przed odmaczaniem 
Bardzo ważny jest odpowiedni wybór gradacji. Im większa gradacja pilniczka tym jest on delikatniejszy.
Do delikatnego matowienia naturalnej płytki polecam te pilniczki na gąbce: [klik]
Mają fakturę delikatniejszą niż większość bloczków polerskich z jakimi miałam styczność. Niby podana jest gradacja 100/180, ale moim zdaniem jest wyssana z palca. Obie strony pilniczka praktycznie się między sobą nie różnią. Dla mnie są delikatne jakby to było przynajmniej 240.
Natomiast do skracania paznokci i do spiłowywania topu polecam coś ostrzejszego, np: [klik]
Na Ali zamawiałam również te bloczki polerskie: [klik]
Z nich też jestem zadowolona. Przychodzą zapakowane każdy w osobną folijkę. Są dość delikatne.

Remover do skórek
Jest to żel, który ma za zadanie zmiękczyć skórki przed ich odsunięciem / wycięciem.
Polecam kupić go w PL. W rossmanie możemy dostac takowy remover z firmy Wibo w cenie około 7-8zł. Możemy również kupić niebieski Sally Hansen w 29ml butelce. Również dostępny w rossmanie. Żel do skórek nie jest wymagany, ale znacząco ułatwia nam pracę. Jeśli nie macie na razie funduszy to możecie po prostu pomoczyć dłonie w ciepłej wodzie z mydełkiem... dopóki skórki odpowiednio nie namiękną.

Kopytko do odsuwania skórek
Mamy tu kilka opcji do wyboru. Możemy używać najzwyklejszych, tanich patyczków drewnianych. O takich: [klik]
Możemy używać metalowego kopytka: [klik]
Lub kopytka ceramicznego. Mamy tu do wyboru różne rodzaje:
Kamienna bryła: [klik]
Kopytko ceramiczne z kryształkami (dla kobiet lubiących błyskotki): [klik]
Lub bardziej ekonomiczną wersję w plastikowej obudowie: [klik]
Osobiście najlepiej pracuje mi się ceramicznym. Posiadam wersję z kryształkami... rasowa sroka :D

Waciki bezpyłowe
Będą nam służyły do odtłuszczania paznokci. Ważne aby zostawiały jak najmniej nitek i paproszków, które by nam się potem ciągnęły za pędzelkiem i farfocliły nam lakier... bardzo upierdliwe jest potem wydłubywanie grudek z pomalowanego, nieutwardzonego lakieru.
Na Ali warte uwagi są waciki z... jakiegoś rodzaju włókniny. Są mega cieniutkie, ale bardzo wydajne. Dzięki nim oszczędzamy również odtłuszczacz, bo nie wchłaniają tyle płynu co standardowe, papierowe waciki. Możemy je kupić w dużej paczce, np. tutaj: [klik]
Super sprawdzają się również waciki na rolce, które przypominają ściereczki kuchenne. Na Ali są one dość drogie: [klik]
Możemy takie ściereczki kupić np. w Rossmanie i potem docinać sobie. Chyba około 12zł kosztuje wieeeelka rolka.
Do odtłuszczania płytki nie polecam natomiast typowych wacików kosmetycznych, bawełnianych... takich, które stosujemy np. do zmywania makijażu. Farfoclą przeokropnie. Możemy ich za to użyć do usuwania hybrydy.

Klipsy do ściągania hybryd lub rolka folii aluminiowej
Aby ściągnąć hybrydę trzeba ją przez 10-15minut poddać działaniu acetonu. W tym celu nasączamy waciki kosmetyczne acetonem, przykładamy do paznokcia i owijamy folia aluminiową pociętą na prostokąty wielkości karty kredytowe. Docinanie 10 kawałków folii, a potem zawijanie każdego paznokcia z osobna bywa upierdliwe... dlatego sporym udogodnieniem jest posiadanie klipsów.
Na Ali można je kupić za naprawdę nieduże pieniądze. Np. tu: [klik]
Wtedy tylko przykładamy nasączony wacik do paznokcia i przyciskamy klipsem. Są one wielokrotnego użycia. Powinny starczyć na baaardzo długo. Ja swoje użytkuje od ponad pół roku i nic się z nimi nie stało.

Cleaner i Aceton
Te dwa produkty najlepiej kupić stacjonarnie. 
Cleaner - odtłuszczacz na bazie alkoholu. Możemy go kupić w każdej hurtowni kosmetycznej. Używamy go do oczyszczenia naturalnej płytki paznokcia oraz do przetarcia topu po utwardzeniu (do zmycia warstwy dyspersyjnej). Teoretycznie możemy go zastąpić jakimkolwiek alkoholem... salicylowym, czy nawet zwykłą wódką. Ja osobiście używam rozcieńczonego spirytusu spożywczego. Raz z musu musiałam użyć takiego zamiennika i od tamtej pory już cleanera nie kupowałam.
Aceton również bez problemu kupimy w hurtowni lub w sklepie z chemią i kosmetykami. Z powodzeniem możemy go zastąpić zmywaczem na bazie acetonu.

Primer (wytrawiacz)
Primera można, ale nie trzeba używać. Jest pomocny w przypadku, gdy nasz manicure słabo się trzyma na paznokciu. Wypełnia pory paznokcia i zwiększa przyczepność lakieru do płytki.
Są dwa rodzaje: kwasowy i bezkwasowy. W przypadku hybryd warto wybrać tą drugą, łagodniejszą opcję.


Tutaj krótki poradnik jak wykonać manicure hybrydowy krok po kroku: [klik]

piątek, 6 maja 2016

Zestawienie lamp do manicure - mostek SUNmini, SUNone, Diament, Tunelówka

Dużo osób wciąż zastanawia się, jaka lampa do manicure będzie najlepsza.
W swojej dzisiejszej recenzji opiszę w miarę szczegółowo 4 najpopularniejsze typy... czyli lampy na różną grubość portfela i na różne wymagania. Opiszę je kolejno od najtańszej.


W tym poście opisywałam jeszcze nowsze lampy (Sun5 i Sun9): [klik]

MOSTEK SUNmini 9W

Jest to najtańsza i najpopularniejsza opcja wśród początkujących hybrydomaniaczek. SUNmini to mostek nowej generacji. Z 6 diodami świecącymi na biało i emitującymi światło o dwóch różnych długościach fal. Cena takiego mostka na Aliexpress to ok 7$.
Dzięki zastosowaniu nowszej technologii mostek ten może utwardzać również większość żeli twardych przeznaczonych do lamp UV.

Lampa nastawiona jest na 30 sekund, a po dłuższym naciśnięciu przycisku będzie świecić przez minutę. Na same hybrydy spokojnie wystarczy nam czas ustawiony na 30 sekund. Cieńszą warstwę żelu spokojnie utwardzi w minutę.
Jedynym jej minusem jest fakt, że kciuki raczej trzeba utwardzać osobno.
Idealna opcja do zabrania w podróż. Jest malutka, leciutka i poręczna.
Ja uwielbiam używać mostka do robienia wzorników i ćwiczenia zdobień na próbniku.
Zachęcam do zakupu od naszego zaufanego na grupie sprzedawcy: [klik]

Edit: Niestety producent zrezygnował z produkcji tych mostków :(



KLASYCZNA TUNELÓWKA UV 36W

Ten "dinozaur" o dziwo wciąż jest dość popularny wśród osób, które nie chcą wydawać większych pieniędzy na sprzęt. Moja od długiego czasu leży zakopana w szafie i straszy mnie za każdym razem jak otworzę drzwiczki. Utwardzanie warstw żelu i hybrydy po 2minuty wydaje mi się na ten moment już tylko sennym koszmarem. Dlatego też polecam ją tylko osobom cierpliwym i nie cierpiącym na nadmiar obowiązków. UWAGA... młode mamy, gospodynie domowe i kobiety nieprzeciętnie zapracowane - darujcie sobie zakup takiej. Legendy głoszą, że zrobienie nią manicure trwa dłużej niż standardowa drzemka małych brzdąców, czy cykl prania (bynajmniej nie ten szybki / ekonomiczny).

Można znieść jajo czekając aż światło zgaśnie po każdej warstwie. A osoby niewierzące zapewniam, że po kupieniu tej lampy zaczną modlić się więcej niż przez całe swoje życie :D a nie daj losie zachce się siku w połowie robienia pazurków!!!!
Natomiast jeśli robimy paznokcie komuś innemu, czas utwardzania nie będzie miał dla nas większego znaczenia. Gdy jedna ręka będzie w lampie możemy robić drugą... i tak na przemian robic i utwardzać.
Koszt takiej lampy to około 40-50zł lub więcej. Dobrej jakości żarówki kosztują potem nawet drugie tyle. Oszczędność przy kupowaniu tej lampy jest więc tylko pozorna.
Ponadto zauważyłam, że nie wszystkie hybrydy się w niej dobrze utwardzania. Niektóre kolory mocno się marszczą lub bąblują. Moja tunelówka nie chce też utwardzać moich Paint Żeli.

Timer możemy ustawić na dwa sposoby: albo żeby świeciła przez 2 minuty, albo cały czas. Niektóre lampy UV mają też timer na 3 minuty. Moja akurat nie ma takiego czasu.
Lampa bez problemu zmieści całą rękę na raz.



DIAMENT + CCFL 36W

Jeszcze do niedawna ta lampa była marzeniem wielu dziewczyn. A teraz powoli odchodzi do lamusa! Niebawem będziemy o niej mówić "dinozaur", jak o tunelówkach :D
Cena lampy diamentowej na Aliexpress w tej chwili jest niewiele wyższa niż cena tunelówki w PL.
Czasami przy dużych promocjach można ją kupić naprawdę tanio. Niedawno udało mi się złapać taą za niecałe 12$, z wykorzystaniem dwóch kuponów zniżkowych. Ale normalnie można ją kupić za cenę 17-19$. Diody Led powinnym nam świecić dłuugie lata. Natomiast ślimak CCFL zużywa się tak jak żarówki w standardowej tunelówce. Koszt takiego ślimaka na Ali to 3,5-4$. W PL kupimy tą żarówkę za około 20zł. Nie ma więc tragedii. Tym bardziej, że na potrzeby zabaw hybrydami wystarczą nam w niej same LEDy. Moja od nowości miała wadliwego ślimaczka i jakoś żyłam. Tylko nie mogłam w niej za bardzo żeli utwardzić. Dopiero niedawno go wymieniłam... i nagle poczułam się jakby była po tuningu :D po wymianie żarówki utwardza każdy żel.

Timer nastawiony jest na 10 / 30 / 60 sekund. Mniej napigmentowane hybrydy spokojnie utwardzam w 10 sekund. Ale już np. czarną i białą w 30s. Bazę i Top również w 30 sekund. Żele po wymianie żarówki po 60 sekund. Przy warstwie budującej dla pewności trzymam trochę dłużej.
Lampa jest mała, leciutka, poręczna, ale mimo to spokojnie zmieści całą rękę.
Niestety trochę tandetnie wykonana. Blacha jest cienka, denko łatwo się wygina. Wtyczka w mojej lampie jest mocno obluzowana i się gibie, więc jak ruszam kablem to potrafi się wyłączyć.

 Polecam kupować diament w sklepie Ovonni. Sama nabyłam tam drugą sztukę i po otwarciu paczki okazało się, że jest to ta lepsza, cięższa, porządniejsza wersja diamenta. Z grubej blachy, z odkręcanym mocnym dnem. Paczka dochodzi szybko. Moja akurat była wysłana pocztą Holenderską, rejestrowaną paczką. W sklepie prawie non stop są do nabycia kupony zniżkowe na 2dolary przy zakupach za 19 więc diament wyjdzie naprawdę tanio. A jak ktoś zbiera na aplikacji telefonicznej coinsy i wymieni je na kupon od Aliexprees to może kupić ta lampę nawet o 3 dolary taniej.
Link do sklepu: [klik]


SUNone 24/48W

Najnowsza, najpiękniejsza, najwspanialsza... obecnie stanowi największe hybrydowe marzenie wielu z nas. Lususowe Ferrari wśród lamp do manicure.
Jestem tą lampą absolutnie oczarowana. Zarówno pod względem designu, jakości wykonania, jak i działania. Normalnie można ją kupić w cenie około 45$. W Polsce chodzą po ponad 300zł!!!!! Dlatego zachęcam do zakupu bezpośrednio od producenta, a nie od pośredników.
To jest lampa robiona w tej samej technologii co mostek SUNmini. A więc zaopatrzona jest w diody emitujące światło w dwóch długościach fal. Można w niej spokojnie utwardzać wszystkie żele i to w ekspresowym tempie. W 30 sekund żel jest twardy.
Timer nastawiony jest na 5 / 30 / 60 sekund. Ale można również korzystać z funkcji czujnika ruchu i wsadzać rękę na dowolny czas. Słabo kryjące hybrydy utwardzi w 5 sekund, mocniej napigmentowane w 10, góra 15sekund  i właśnie w tym przypadku czujnik ruchu jest nam wyjątkowo pomocny. Możemy wsadzić rękę i odliczać na osobnym zegarku te sekundy... potem wyjąć rękę i lampa sama zgaśnie.
Można ją również przestawiać na dwie moce. na 24W lub na 48W. Jak po włączeniu lampy przytrzymamy przycisk on/off nieco dłużej to lampa przechodzi na inną moc. Gdy świeci się dioda - 24W. Gdy dioda jest zgaszona - 48W. Bardzo przydatne dla osób, które mają problem z pieczeniem paznokci przy utwardzaniu żeli. Wtedy po prostu utwardzamy je na mniejszej mocy.
Spokojnie zmieścimy w niej całą rękę!

Link do lampy: [klik]
 

poniedziałek, 2 maja 2016

Moje paznokcie - hybrydy Sexy Mix z Aliexpress

 Niestety nie potrafiłam wytrzymać z różowymi paznokciami :( Patrzyłam na swoje dłonie i myślałam "Pięęęękne! Ale co to k**urde robi na moich paznokciach?!" No i po dwóch dniach zmiana...

Tym razem manicure, który stanowi powtórkę z rozrywki... bo z Sexy Mix zamówiłam sobie dwa kolorki zbliżone odcieniem do moich ukochanych Smartów: Sage Scarf i Blue Rapture. 
Stylizację z użyciem Smartów możecie znaleźć w tym poście: [klik]

Zrobiłam je niemal identycznie, bo chciałam aby porównanie było dla mnie jak najdokładniejsze.


Jaśniejszy kolor to numer 046 i jest idealnym odpowiednikiem koloru Smart Sage Scarf... Smart został doszczętnie pokonany i zmieciony z powierzchni mojego serca!!
Pod względem krycia i komfortu malowania Sexy Mix jest po prostu genialny. Po dwóch warstwach jest perfekcyjnie! Świetnie napigmentowany, całkiem nieźle się poziomuje.

Ciemniejszy kolor to numer 044. Zrobiłam kilkadziesiąt zdjęć, w każdym możliwym oświetleniu i trybie w swojej cyfrówce... i za każdym razem wychodzi jak morski niebieski :( zdjęcie totalnie przekłamuje kolor! W rzeczywistości to piękna, soczysta, ciemna, morska ZIELEŃ... nieświadomie zamówiłam kolor, który stanął w czołówce wśród moich ulubionych. Tego koloru musiałam dać niestety trzy warstwy. Po dwóch było akceptowalnie, ale po trzeciej dopiero idealnie. Konsystencja niestety nieco bardziej lejąca i miałam troszkę problem ze spływaniem lakieru. Ale wyjatkowo wybaczam mu taką niedogodność.

Paznokcie wzmocnione żelem High LIght Silcare na bonderze kwasowym tej samej firmy.
Na wierzchu Top GelPolish w dużej 15ml butelce.

Tutaj zdjęcie mojego wzornika:



A tutaj zdjęcie z aukcji:


Niestety bardzo ciężko jest je teraz kupić. Jest kilku sprzedawców, ale żaden z nich nie ma pełnej kolorówki dostępnej na aukcjach. Trzeba polować na pojedyncze sztuki i szybko kupować, bo co chwila się zmieniają.... nie rozumiem takiej polityki u sprzedawców :( chciałabym mieć stały dostęp do pełnej gamy... nawet za wyższą cenę, bo byłyby tego warte.
Wypróbowałam też już na mamie kolor 003, który jest klasyczną ciemniejszą czerwienią. Po dwóch warstwach 100% krycia, malowanie bez smug, bez spływania. Eeeech chciałabym mieć wszystkie 133 kolory!

 A kupiłam je za jedyne  0,99$. Buteleczki niestety nalane w około 1/3... ale jak na lakier za mniej niż 4zł po prostu grzechem byłoby narzekać.
Teraz tą samą kolorówkę oferuje marka R.S. Nails. Aczkolwiek z wyższą ceną i pojemnością buteleczek. Numeracja inna, ale kolory te same: [klik]

Wzór odbity z blaszki BP (kupiona tutaj: [klik] ), lakierami do stempli KADS (kupione tutaj: [klik] ), stemplem jelly clear (kupionym tutaj: [klik] )

niedziela, 1 maja 2016

Moje paznokcie - różowy neon HNM + proszek świecący w ciemności

Oto ja... i moje różowe paznokcie!... pół życia spędzone w glanach i czerni!!! A teraz róż na rękach! Po raz drugi w mojej pazurkowej przygodzie, ale po raz pierwszy w neonie (za pierwszym razem wytrzymałam całe kilka dni zanim ściągnęłam!) :D 
W duecie z sugar effect zrobionym proszkiem świecącym w ciemności.

Jeśli ktoś jest ciekawy jak zrobić sugar effect to w tym poście wstawiałam przykładowe wzory i tutorial: [klik]
Użyto do tej stylizacji:

1) paznokcie wzmocnione żelem High Light Silcare na bonderze kwasowym tej samej firmy.

2) Kolor to HNM numer 1557. To typowy różowy neon o słabym kryciu. Samodzielnie trzeba byłoby go nakładać z 5-6 warstw. Koniecznie trzeba dać kolor bazowy. Zwykle daje się na kolor biały... ja wolałam nałożyć pod spód jasny róż, żeby nie wyciągać jeszcze bardziej neonowego charakteru tego HNM. Wystarczająco dziwnie czuję się w różu :D poziomuje się świetnie, trochę lejący i rzadki więc zwolenniczki gęstych lakierów nie będą się z nim lubić raczej. Buteleczki przyszły wypełnione tak, że dwa z nich się wylały w transporcie minimalnie. Po sam gwincior nalane! Ledwo starczyło miejsca dla pędzelka. Na tak nalaną partię to jeszcze nie trafiłam na Ali. Zamówiłam trzy kolory HNM (1557, 1338, 1600) i niestety wszystkie trzy mają słabe lub przeciętne krycie.
Na ten moment cena bardzo atrakcyjna.
O odmaczaniu nie będę nic mówić, bo piłuję kolory. Co do trwałości - na żelu wszystkie hybrydy trzymają na mur beton. Jak odchodzą to razem z żelem :) więc tu też nic nie powiem.

3) Top również HNM. Na razie nie mogę o nim nic powiedzieć, bo mam go pierwszy raz na paznokciach. Pięknie błyszczy, fajnie się nakłada. Śmierdzi jak większość aliexpressowych hybryd. Do kupienia pod tym samym linkiem co różowy neon.

4) Do namalowania wzorku pod sugar effect użyłam białego paint żelu saviland. Kupiony tutaj.

5) Proszek fluorescencyjny. Kolor Blue. Konsystencja sypkiego, drobnego piasku. Nie jest to puder w każdym razie. Obsypałam nim nieutwardzony wzór rysowany paint żelem, potem na minutę do diamencika. Ładnie świeci w ciemności o ile będzie odpowiednio długo wystawiony na mocne światło. Bardzo ładnie wtapia się z żelem saviland. Nie ma żadnych białych prześwitów. Nie ma też ostrej faktury więc nie przeszkadza mi jakoś bardzo.
Sprzedawany w woreczkach strunowych po 10 gram. Nie jest go jednak jakoś szczególnie dużo. Proszek jest dosyć ciężki. Ilość w sam raz do paznokciowych zdobień od czasu do czasu.

Po jakimś czasie zaktualizuje info o tym jak radzi sobie Top... oraz czy proszek mocno się brudzi i wyciera. Póki co efekt bardzo mi się podoba.
 Efekt w półmroku:
Efekt w ciemności:


Oczywiście świeci tak mocno tylko gdy go dobrze naświetlimy wcześniej. Ale efekt i tak bardzo mi się podoba. To połączenie różu i niebieskiego sugar effect wydaje mi się bardzo w porządku.