wtorek, 3 stycznia 2017

Moje paznokcie - Baby boomer z drobinkami

Tym razem nie wysiliłam się na żadne zdobienie. Miałam ochotę na coś delikatnego i ostatecznie stanęło na BB.


Ostatnio wróciłam do utwardzania paznokci Reinforce i proszkiem akrylowym. Tym razem również skorzystałam z tego sposobu.

 
Może zacznę od tego jak krok po kroku uzupełniam paznokcie? Bo kilka osób już mnie o to pytało.

Za pomocą frezarki piłuję najpierw stary kolor.
Potem pilniczkiem 180 zacieram granicę pomiędzy starym reinforce, a nowo odrośniętym paznokciem... tak aby przejście między naturalnym pazurem, a starym utwardzeniem tworzyło jak najmniejszy schodek. Na koniec matowię jeszcze bloczkiem polerskim.
Na tym etapie ogarniam również skórki. Ja osobiście używam do tego frezarki.
Za pomocą frezu karbidowego (link: [klik]) usuwam nabłonki, które zarosły na płytkę paznokcia. Pamiętajcie, że frezy do skórek przykładamy do paznokcia równolegle. W żadnym wypadku nie piłujemy skórek trzymając frezarkę pod kątem prostym! Frez karbidowy jest dość delikatny, ale świetnie usuwa wszelki nabłonek. Dosłownie leci w strzępach.
"Falbanki" ze skórek powstałe po użyciu frezu karbidowego oraz zgrubienia wokół wałów paznokciowych usuwam frezem kulkowym (link: [klik]).
Resztę falbanek, których nie udało mi się usunąć frezem kulkowym wycinam za pomocą cążek.
Następnie oczyszczam paznokcie clenarem, usuwając również wszelki pył.
Po odparowaniu cleanera nakładam na odrost primer kwasowy. Teoretycznie kwasowe primery używa się raczej przy żelach... ale ja Reinforce uzupełniam i noszę tak samo długo jak standardowe twarde żele. Dlatego też wyciągam do tego cięższą artylerię :)
Po odparowaniu cleanera nanoszę na sam odrost odrobinę bazy MShare (link: [klik]). Nie używam do tego pędzelka z buteleczki lecz najmniejszego posiadanego pędzelka do żelu. Twardość włosia i mniejszy rozmiar pędzelka pozwala mi na znacznie większą precyzję.
Bazę utwardzam standardowo w lampie.
Następnie nakładam normalną warstwę reinforce na całe paznokcie (dostępny pod tym samym linkiem co baza). Gdy cała ręka jest już pomalowana dodaje jeszcze na szybko po odrobince reinforca w okolicach skórek i szybko obsypuję wszystkie paznokcie proszkiem akrylowym. Wkładam do lampy i utwardzam nieco dłużej niż standardowo. Otrzepuję sztywna szczoteczką z nadmiaru pyłku i na to kolejna cieniuteńka warstwa reinforce, aby wyeliminować chropowatość. Po utwardzeniu opracowuję całość bloczkiem polerskim, szczególnie wokół skórek i wokół wolnego brzegu, aby całość nie wydawała się zbyt gruba. I to by było tyle... dalej po oczyszczeniu z pyłu i przetarciu cleanerem paznokcie są gotowe do nałożenia nowego koloru.

 No więc teraz pomówmy o samej stylizacji baby boomer :)

Cielisty lakier to Smart 90485 (link: [klik]) odpowiednik oryginalnego Shellac Nude Knickers.
Jest taki lekko transparentny, nudziakowo różowy. Jak dla mnie idealny do frencha i baby boomera. Aczkolwiek średnio nadaje się jako ostatnia warstwa, mimo transparentności jest tez na tyle kryjący że popsułoby to efekt. Zasłoniłby po prostu nasze białe końcówki.
No więc Smarta nałozyłam na paznokcie dwie warstwy.
Następnie za pomocą białego żelu do zdobień SaviLand (link: [klik]) robiłam cieniowanie.
Użyłam do tego gąbeczek do makijażu z Donegal (kupione stacjonarnie w drogerii). Nie sa one jakieś wyjątkowe, ani nic w tym stylu. W moim odczuciu nie różnią się niczym od tych droższych... a tu przynajmniej mam dużą ilość w rozsądnej cenie.
Przed aplikacja paint żelu warto mocno zwilżyć gąbeczkę np. cleanerem. Nasączona nie będzie tak bardzo zżerała nam produktu i więcej zostanie na paznokciu. Białego żelu nakładałam trzy warstwy. Przy tym pierwszą warstwę cieniowałam na długości około 2/3 paznokcia, drugą warstwę kładłam od połowy, a trzecią na samej końcówce. Tak aby przejścia były jak najbardziej płynne. Pamiętajcie że im lżej dociskacie gąbkę do paznokcia tym mniej bąbluje, a efekt jest subtelniejszy.
Na tak wykonanego boomera nałożyłam jeszcze przezroczysty lakier z drobinkami ibcccndc 40535 - odpowiednik Shellac Silver VIP Status (link: [klik]). Ogólnie transparentne lakiery z drobinkami (jak ten ibcccndc, czy choćby lakiery typu kameleon)  świetnie wyglądają moim zdaniem przy takich stylizacjach. Nie dość że paznokcie wyglądają nietuzinkowo to drobinki maskują niedoskonałości cieniowania!

Całość zabezpieczona standardowo topem no wipe Arte Clavo (link: [klik]). Należy do moich ulubieńców pomimo strasznego zapachu i gęstej konsystencji. Błyszczy cudownie, nie wyciera mi się, praktycznie aż do zdjęcia wygląda rewelacyjnie. Lubi być długo utwardzany i lubi jak się go troszkę potrzyma (w celu wypoziomowania) przed włożeniem do lampy. Jak na razie służy mi fajnie, ale mam obawy że z czasem zacznie gęstnieć bardziej lub nawet glucieć. Tfu tfu odpukać... mam nadzieję, że to tylko wrażenie.

Ufff mam nadzieję, że Wam się podoba :)

8 komentarzy:

  1. Zamówiłam po Pani zachwalaniu top arte clavo mi mój się ściera :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( A w jakiej lampie utwardzasz? Ja top zawsze utwardzam dłużej niż resztę produktów. W Sun5 nawet po 40 sekund lub więcej. Nawet dodawałam w kilku wpisach zdjęcie z odrostami przy użyciu tego topu. Sprawdza się rewelacyjnie mimo że pracuje fizycznie.

      Usuń
    2. Ja mam "diamenta" 36W i utwardzam top zawsze 60 sekund ... dam mu jednak jeszcze szansę :)

      Usuń
    3. Właśnie sprawdziłam na butelce topu że wg zaleceń utwardzać w lampie led 30 minut 😉 To już wiem dlaczego się ściera !!! 😉

      Usuń
    4. Koniecznie daj znać czy dłuższe utwardzanie rozwiązało problem :)

      Usuń
  2. super paznokcie, już lecę zakupić ten jaśniutki kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. obłędne paznokcie, mam top no wipe ale z semilaca i też cudownie błyszczy nie zamieniłabym go na żaden inny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. witam, jest szansa na otrzymanie linka do lakieru bazowego ? nie potrafię go znaleźć na aliexpress :( z góry dziękuje!

    OdpowiedzUsuń