piątek, 23 grudnia 2016

Moje paznokcie - sweterkowe ombre





 Wszyscy teraz robią świąteczne czerwienie z reniferkami, choinkami, niebieskie ze sniezynkami i inne tematyczne paznokcie. Ja w tym roku święta spędzam w robocie więc wolałam coś bardziej neutralnego.... ale utrzymanego w zgodzie z obecną chłodną aurą.
Postawiłam na pastele i motyw sweterka.
 
 Użyte produkty:
Baza MShare i na to reinforce MShare: [klik]
Jedna warstwa reinforce posypana proszkiem akrylowym z Black Pince w celu utwardzenia paznokci, a druga warstwa w celu lekkiego nabudowania.
Biały Monasi 002: [klik]
Różowy / liliowy Try Nail 147: [klik]
Niebieski / morski pastel Try Nail 019: [klik]
Top Arte Clavo: [klik]
Pod sweterkiem top matowy Saviland: [klik]

Duet Mshare z dodatkiem proszku akrylowego to chyba mój ulubiony sposób na wzmacnianie paznokci. Fajnie utwardza a jednocześnie dość znośnie się odmacza w acetonie. 
Najpierw wmasowuję w paznokcie cieniutko bazy i utwardzam w lampie. Następnie nakładam reinforce i an mokro posypuje go przezroczystym proszkiem akrylowym. Utwardzam. Otrzepuję sztywnym pędzelkiem z nadmiaru akrylu. Na to nakładam kolejną warstwę reinforce, tym razem grubiej i lekko buduje tym paznokcia. Utwardzam. Odtłuszczam i opracowuję bloczkiem poleskim, aby zniwelować efekt schodka i grubych paznokci (szczególnie przy skórkach i przy brzegach paznokci). 

Wszystkie kolory nałożyłam w ilości warstw trzech. Komfort malowania w sumie całkiem przyjemny. Konsystencja dość gęsta jak na moje standardy, ale dałam radę.

Pod sweterkiem mam zrobione ombre z wszystkich trzech kolorów prezentowanych w tym mani. Kolory łączyłam ze sobą za pomocą pędzelka do gradientów: [klik]
Najpierw nakładałam paski koloru na paznokieć, a potem pędzelek szybkimi ruchami przykładałam na granicy kolorów i ciapałam nim. I tak trzy razy. Ogólnie jeśli ktoś oczekuje cudów po tym ędzelku to się zawiedzie. Efekt porównywalny do tego robionego gąbeczką. Też wychodzą wzgórki i doliny. Jedyny plus że mamy większą kontrolę nad kolorem i że pędzelek nie jest tak lakierożerny jak gąbeczką więc oszczędzamy sam produkt. Ja dla lepszego efektu gotowe ombre przemywam i przecieram bloczkiem polerskim, aby wyrównać te bąbelki.

Na środkowym palcu mam pionowe ombre z koloru różowego i białego. robione takim samym sposobem jak to pod sweterkiem.

Po zrobieniu ombre zabezpieczyłam je topem matowym, utwardziłam. I na tym za pomoca różowego pędzelka BQAN namalowałam kreski sweterkowe. Przed utwardzeniem posypałam je akrylem. Utwardziłam. Ja osobiście nie lubię zbyt chropowatych zdobień typu sugar effect. Dlatego też na koniec posmarowałam paznokcia znów matowym topem aby wzorek go nieco wchłonął a nadmiar odsączyłam na wacik. I to znów zmroziłam w lampie.

Reszta paznokci zabezpieczona topem no wipe Arte Clavo. Pięknie błyszczy i jak dla mnie jest mega trwały. Ale nie potrafię się do ko ńca przyzwyczaić do jego gęstej konsystencji i zapachu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz