sobota, 9 lipca 2016

Moje paznokcie - lakier hybrydowy Sexy MIx + stempel Born Pretty

Po raz kolejny czekają mnie zawirowania zawodowe. Konieczność zmiany pracy, niepewność tego gdzie trafię i jakie będą zasady... więc znów nie wiem na co mogłabym sobie pozwolić ze swoimi paznokciami. Póki co spiłowałam więc twardy żel, a paznokcie skróciłam :( czuję się z nimi jak ułomna teraz. Nie dość że krótkie to i płaskie. Każde manicure na takich pazurach wydaje się nieładne.
Ogólnie trochę stresu mnie zżera więc i większej weny brakuje.
Postawiłam po prostu na stempelek i pokolorowałam go, aby nie był aż tak nudny i zwyczajny.


Twardy żel spiłowany więc musiałam jakoś inaczej wzmocnić swoje paznokcie. Postawiłam na proszek akrylowy i reinforce gel. Powiem dokładniej jak wzmacniam paznokcie tym sposobem.
Najpierw kroplę bazy dozuję sobie na jakieś sreberko i za pomocą pędzelka do żelu wmasowuję w płytkę paznokcia baaaardzo niewielką ilość.... Tak dosłownie na wpół suchym pędzelkiem. I utwardzam przez chwilę w lampie. Dopiero potem nakładam już normalną warstwę bazy i na nieutwardzoną sypię proszek akrylowy. Osobiście użyłam akryl clear z black prince. Jest bardzo drobno zmielony i po utwardzeniu faktycznie pozostaje przezroczysty.
 Czemu nakładanie bazy rozbijam na takie dwie tury? Bo jakoś lepiej się wtedy to wszystko trzyma.
Bazę posypana proszkiem utwardzam w lampie (nieco dłużej niż zwykle utwardzam samą bazę) i za pomocą sztywnej szczoteczki otrzepuję potem cały nadmiar akrylu. Następnie nakładam warstwę reinforce gel, aby przykryć nierówności po akrylu. Utwardzam. I dalej już normalnie kładę kolor i top. Paznokcie są twarde na beton. Jeśli nie posiadacie reinforce gelu możecie położyć po prostu kolejną warstwę bazy. Dzięki temu nie trzeba będzie bloczkiem polerować nierówności akrylu.

Ja akurat użyłam bazy i reinforce z firmy MSHARE. Tylko ich topu na razie nie stosuję, bo ostatnio stwierdziłam że chyba mnie uczula. Aczkolwiek moja mama go używa i u niej żadne niepożądane reakcje nie występują. Sama może jeszcze spróbuję, bo ostatnie stwardnienie i łuszczenie skórek pojawiło się tuż przed reakcją alergiczną reszty ciała na słońce.  Muszę więc koniecznie dać mu drugą szansę zanim go skreślę.
Link do zestawu: [klik]
Warto czekać na promocje, gdy zestaw kosztuje poniżej 10 dolarów.

A lakiery....
O ile zawsze byłam zachwycona hybrydami Sexy Mix, o tyle teraz nieco się zawiodłam. Oba kiepsko kryły na paznokciu. Nałożyłam 3 warstwy i widzę, że nadal są prześwity. 
Błękit to numer 015. Różowy natomiast uzyskałam mieszając ze sobą biały 002 z malinowym 057.

Wzorek odbity za pomocą stempla Jelly Clear  (link do stempla: [klik]) i czarnego lakieru KADS  (link do lakierów KADS: [klik]) z płytki Born Pretty BP-L014 kupionej tutaj: [klik]
Do tej pory korzystałam z tańszych odpowiedników, a na BP skusiłam się tylko dzięki pobranemu kuponowi. Nie żałuję!!! Dopiero teraz widzę kontrast jakościowy między tanimi płytkami, a tymi z BP. Jest przepiękna, głęboko wyżłobiona i rewelacyjnie się odbija.
Oczywiście stempel odbiłam na białym podkładzie. A potem kolorowałam farbkami na paznokciu. Na koniec zabezpieczyłam topem jak już farbki wyschły.

Puste przestrzenie między wzorkiem pokolorowałam cienkim pędzelkiem farbkami wodnymi z Pepco :D

Top standardowo GelPolish MSK w 15ml butli. Za pierwszym podejściem użyłam matowego topu z Elite99, ale efekt kompletnie mi się nie spodobał. Położyłam więc na niego błyszczący GP. Elite99 nie daje efektu matu, lecz takiej ciapatej satyny. Polerką do paznokci lepszy mat uzyskuję niż tym topem. Nie polecam.

9 komentarzy:

  1. Piękny kształt paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. potwierdzam, że stemple bp są rewelacyjne :) wielki szacun dla Ciebie za te Twoje wzorki, super :) muszę sobie zakupić ten wzorek. powiem szczerze, że nigdy nie zwracałam uwagi na takie kwiaty, a to błąd, bo są super, lecę na zakupy :) pozdrawiam K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wzięłam tylko dlatego że kupon wcześniej złapałam za coinsy. I chyba z godzinę się zastanawiałam jaką płytkę brać i czy w ogóle brać. W końcu padło na tą... i nie żałuję <3 jest przepiękna. Taka nieszablonowa. Wzorki są trochę nieregularnie i można chwilami odnieść wrażenie jakby to nie był stempel lecz malowanie ręczne.

      Usuń
    2. a te pkt z ali to jeszcze aktualne?

      Usuń
    3. Jakie punkty? Mówisz o coinsach? Codziennie można je zbierać na aplikacji i potem wymieniać na kupony od sprzedawców. Tylko trzeba dość często zaglądać, bo rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.

      Usuń
    4. nie korzystam z aplikacji na tel, wole na komp :) miałam na myśli pkt czy coinsy (jak zwał tak zwał) te za ilość zakupionych rzeczy, za które dostaje się status A1, A2, A3, ale doczytałam, że to już nie aktualne :(

      Usuń
    5. Te punkty niewiele dawały tak naprawdę. W zależności od poziomu miało się tylko jakieś dodatkowe udogodnienia, np. powiadomienia, że jakaś rzecz w koszyku lub na liście życzeń jet teraz taniej. Albo szybsze rozpatrywanie sporów i zwrot gotówki. Ogólnie większa wiarygodność jako kupujący.

      Usuń
  3. Mam prośbę: czy moglabys dokładnie opisac jak kolorowalas wzór farbkami? Slicznie to wyszlo i chcialabym sprobowac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malujesz najpierw paznokcia białą hybrydą. Przemywasz cleanerem, matowisz. Na to odbijasz czarny stempel. I jak to farbkami wodnymi... maczasz pędzelek w wodzie, rozrabiasz farbkę w zalezności jak intensywny kolor chcesz uzyskać i cienkim pędzelkiem wypełniasz wzorek. Czekasz aż całkiem wyschnie i nakładasz top coat.

      Usuń