czwartek, 26 maja 2016

Moje paznokcie - babyboomer / ombre poziome

Parę godzin temu prezentowałam swoje wcześniejsze mani wraz z odrostem... a teraz prezentuję to które skończyłam przed chwilą. Pierwszy raz na moich paznokciach coś jak babyboomer. Średnio mi się ten efekt podoba. Powinnam użyć bardziej cielistego koloru, żeby móc w 100% nazwać to Babyboomerem, ale nie posiadam takowego. Wszystkie odsprzedałam, bo nie używałam i leżały odłogiem.


Użyte produkty:

- Jako kolor bazowy użyłam pudrowy róż z CND w bordowych buteleczkach nr 178. Kupione od użytkownika Rose Nails (USA Brand). To te CND z inną numeracją i inną kolorówką. Zawiodłam się strasznie na tym kolorze. Poziomuje się potwornie, smuży, spływa na skórki.... ileż ja się przy nim namęczyłam!!!! :( nie polecam go kompletnie. Mój ląduje w koszu definitywnie!!! 

- białe końcówki zrobiłam paint żelem saviland, a jeden paznokieć na próbę robiłam białą hybrydą Sexy Mix. Efekt końcowy jest identyczny. No prawie :D biała hybryda jest bielszą bielą niż biel paintgelu więc jeden paznokieć jest śnieżnobiały, a pozostałe po prostu białe. Na zdjęciu tego nie widać. Trzeba się mocno przyglądać.

- babyboomera wykończyłam kameleonem z BornPretty o numerze 009. To przezroczysty lakier z niebieskimi mikrodrobinkami. Daje efekt nieuchwytny dla aparatu niestety. W świetle paznokcie mają po prostu taki niebieski poblask <3
 
Użyłam tego kameleona wcześniej do zrobienia frencza. Chętnych zapraszam do tamtego wpisu [klik]. Tam lepiej udało mi się pokazać tą poświatę.  
 
 - top już u mnie standardowo - GelPolish w dużej butli.

- paznokcie przedłużone żelem Affinity z Silcare.

- skórki przy babyboomerze zabezpieczałam bazą peel off z Miss Sporty (do kupienia w Rossmanie)


A teraz jak wykonywałam "babyboomer":

Na początek pokryłam cały paznokieć dwiema warstwami różowego koloru.
Potem... Zabezpieczyłam skórki za pomocą peel offa.
Potem... Na gąbeczkę do makijażu (kupowaną w jakiejś polskiej drogerii - wybierałam taką o jak najmniejszej fakturze) nałożyłam pasek różowego koloru oraz pasek koloru białego. Za pierwszym razem zrobiłam to na suchą gąbkę i niestety wsiorbywała większość produktu zamiast go aplikować na paznokieć. Za drugim więc razem spryskałam ją spirytusem, aby trochę się zwilżyła. Wtedy już tak nie chłonęła hybrydy. Czemu spirytusem? Nie wiem.. leżał pod ręką, a łazienka i kran były zbyt daleko :P w każdym razie zadziałało.
Taką gąbeczką ciapałam po paznokciu. W miarę lekko... zauważyłam że im mocniej się dociska gąbeczkę, tym więcej nierówności ona zostawia. Tak nakładałam dwie warstwy, które potem zamrażałam w lampie. Na koniec jeszcze raz gąbeczką nakładałam już tylko biały kolor na końcówkę paznokcia, aby przejście było jeszcze bardziej wyraziste. Oczywiście powstawały lekkie nierówności, pęcherzyki, dziureczki. Więc po pierwsze - zanim włożyłam rękę do lampy to odczekałam chwilę, aby się to choć troszkę wypoziomowało. Po drugie - nie przejmowałam się tym, bo wiedziałam że warstwa kameleona i topu te nierówności przykryje.

Lepszym sposobem jest robienie tego cienkim pędzelkiem. Wtedy na końcówkę paznokcia nakładamy biały kolor, a na resztę kolor cielisty... I poziomymi, delikatnymi ruchami pędzelka mieszamy ze sobą oba kolory robiąc przejście. Niestety o ile lewą rękę robiłoby mi się dobrze, o tyle prawej sama sobie taką metodą nie zrobię :( stąd decyzja o użyciu gąbeczki.

3 komentarze:

  1. Idealne paznokcie, zarówno kolor jak i kształt <3 Czy możesz polecić jakieś konkretne formy do przedłużania, czy nie masz co do tego preferencji?:) Muszę wypróbować ombre ze zwilżaną gąbeczką, bo moja też zjadała cały lakier. Kupiłam ostatnio inną gąbeczkę i tutaj lakier nie znika a ombre wychodzi super, ale te gąbki z kolei zostawiały bardzo dużo pęcherzyków powietrza:
    http://pl.aliexpress.com/item/5Pcs-Mini-Round-Sponge-Stamp-For-Gradient-Nail-Art-Tool/32398838166.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam preferencji co do form. Wypróbowałam trzy rodzaje i na wszystkich tak samo dobrze mi się pracuje. Tylko większość osób te kółeczka podkleja pod spód formy... ja natomiast zaklejam końcówkę. Dzięki temu forma ani się nie rozkleja, ani nie leży luźno. Nigdy nie miałam problemu z dopasowaniem i przedłużeniem. A gąbeczki używam z firmy Donegal takie pakowane po 24 sztuki.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź co do form, niedługo też będę eksperymentować z ombre :) Dzisiaj kupiłam też bazę peel-off, przyda się do ombre czy stempelków, nawet nie wiedziałam że coś takiego jest dostępne w Rossmanie :)

      Usuń