czwartek, 11 lutego 2016

Smart Shellac z Aliexpress Combo Black Pool (40518) & Hotsky to Tchotchky (40529)

Po niemal pół roku walki z urazem mechanicznym pazurów na dużym paluchu...
Wreszcie znów mogę sobie pozwolić na robienie manicure hybrydowego na stopach :)

Na pierwszy rzut chciałam koniecznie zobaczyć jak się sprawuje Smartowa czerń na paznokciu. I nie zawiodłam się. Malowało się świetnie, krycie rewelacyjne, nic się w lampie nie pofałdowało, nie zbąblowało. Na stopach wystarczyła jedna warstwa lakieru. Na to nałożyłam też jedną warstwę Hotsky to Tchotchky. Przy okazji można więc zobaczyć jak się prezentuje Combo tych dwóch kolorów (czyli efekt tzw. layeringu).

Baza i Top również od Smart. 


Przy okazji dorzucę parę słów na temat urazu paznokci, bo może znajdzie się ktoś kto ma podobny problem.

Nabawiłam się latem poważnej onychiozy spowodowanej przez  noszenie... niewygodnych szpilek.
Jak prawie każda baba postawiłam dobry wygląd ponad wygodę i zdrowie.
Zwężane czubki wszystkich moich pięknych obcasów powodowały że duży palec był ciągle za mocno ściśnięty. I z czasem zauważyłam jak z jednej strony paznokieć zaczyna odklejać się od łożyska. Ostatecznie straciłam niemal połowę paznokcia :(

Jak sobie z tym radziłam?

Po pierwsze koniecznie trzeba skrócić uszkodzonego paznokcia. Wyciąć bardzo dokłaadnie wszystko co odkleiło się od łożyska. W moim przypadku musiałam wyciąć połowę paznokcia po skosie!! Wolna przestrzeń między paznokciem a skórą to idealne siedlisko dla wszelkiego rodzaju bakterii, grzybów, martwego naskórka itp. A to może utrudnić powrót paznokcia do naturalnego stanu, a nawet spowodować pogłębianie się urazu.

Po drugie należy zachować odpowiednią higienę. Za pomocą delikatnej szczoteczki przemywać regularnie odrastający paznokieć i przestrzeń pod nim. Oraz cały czas opiłowywać go najkrócej jak to możliwe i cierpliwie czekać aż zacznie od spodu przyrastać znowu do łożyska. Smarowanie olejkiem herbacianym oraz używanie środków dezynfekujących również jest bardzo wskazane.

Po trzecie wyeliminować czynnik, który spowodował uraz. Niestety musiałam przerzucić się na wygodne, płaskie obuwie i bardzo uważać, aby duże palce miały w nich odpowiednią przestrzeń. Wystarczyło raz założyć ciaśniejszy but, a uraz znów się pogłębiał i moje wysiłki szły na marne. Dlatego zajęło mi aż pół roku, aby w pełni odrosły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz